The Berliners czyli “Wiadomo co się tam dzieje za granicą…”

Dzisiaj prezentuję mały album o Berlińczykach.
Zainspirowany wpisem Pawła Kosickiego, który zamieścił na swoim blogu pakosicki.blogspot.com, postanowiłem nieco się dołączyć.
W czerwcu wybrałem się razem z nim do Berlina na organizowane przez niego warsztaty “Berlin Street Photo”.

Berlin to piękne, wielokulturowe miasto, w którym każdy czuje się swobodnie. Wbrew rozsiewanym przez niektóre media i polityków opiniom, nie dzieje się tam nic złego.
Pomimo, a może właśnie przez trudną historię, miasto jest przyjazne dla każdej nacji.
Kolorowe stroje i uśmiechnięci ludzie przemierzają przestrzeń, każdy na swój sposób. Niektórzy pieszo, inni na rowerach, a do tego Berlińskie metro i kolejka naziemna, powodują, że łatwo jest zmienić lokalizację i w krótkim czasie znaleźć się w innej interesującej części miasta.

Wcześniej wielokrotnie odwiedzałem to miasto i muszę powiedzieć, że za każdym razem odkrywam je inaczej.
Teraz spojrzałem na nie przez pryzmat Berlińczyków. Nie tylko tych, którzy na stałe zamieszkują to miasto, ale także tych, którzy są Berlińczykami na chwilę.

Wiem, że będę tam wracał wielokrotnie, a teraz zapraszam na krótką serię zdjęć, przedstawiających współczesnych, napotkanych przeze mnie Berlińczyków.

Do pierwszego zdjęcia zainspirował mnie właśnie Paweł Kosicki.. Dziękuję.. 🙂